Górski, Siwiński i Wysocki wystartowali w Cottbus


20 i 21 września w niemieckim Cottbus odbyły się zawody Juniors Trophy. Są to zmagania juniorów zaliczane do najbardziej prestiżowych w Europie. Do startu stanęli zawodnicy MKS Gdańsk – Dominik Górski, Daniel Siwiński i Jan Wysocki.

Pierwszy dzień zawodów w Lausitz Arena upłynął pod znakiem wieloboju. W kategorii najstarszych chłopców klub MKS Gdańsk reprezentował Dominik Górski plasując się na 20. miejscu. Gdyby nie drobne błędy na koniu z łękami oraz drążku zawodnik trenera Adama Koperskiego uplasowałby się z pewnością dużo wyżej.

Swój debiut na zawodach europejskiej rangi zaliczyli Daniel Siwiński i Jan Wysocki. Podopieczni Czesława Słodkowskiego i Damiana Laskowskiego wystartowali w kategorii najmłodszych zawodników. Najwyżej w wieloboju uplasował się Daniel, kończąc zawody na 20. pozycji. Jan natomiast po kilku wpadkach na drążku zajął 28. miejsce i w ćwiczeniach na koniu z łękami był rezerwowym do finału (siódmy wynik zawodów na tym przyrządzie).

Bardzo dobry występ w dniu finałowym zaliczył wspomniany na początku Dominik Górski. W finale skoku Dominik wykonał dwa bardzo dobre technicznie podejścia. Niestety błąd w lądowaniu pierwszego skoku zaważył o tym, że młody zawodnik otarł się o podium i wylądował ostatecznie na czwartym miejscu.

Zawody Juniors Trophy jak co roku obfitowały w wiele emocji. Na przyrządach prezentowali się najlepsi zawodnicy starego kontynentu łącznie z aktualnymi drużynowymi mistrzami Europy Anglikami. Poziom turnieju był niezwykle wysoki.

„Świetne skoki w finale oddał Dominik Górski. Gdyby nie błąd lądowania byłoby złoto. Taki jest sport, czasem najbardziej banalne wpadki mogą zaważyć o największych sukcesach. Dla Daniela i Jana był to debiut na tak dużych zawodach. Jeszcze pół roku temu na tej sali chłopcy oglądali zmagania Pucharu Świata, a w ten weekend sami stanęli na jej parkiecie i prezentowali układy sporej publiczności. Szkoda kilku błędów, ale z pewnością to dla nich duże doświadczenie i wielka motywacja do pracy. „ – skomentował trener Czesław Słodkowski.

[Galleries 5 not found]